6 lutego 2012

Na pomoście

Udało mi się parę dni temu namalować latarnię. Wybrałam taką na pomoście, która przywodzi mi na myśl kabinę kąpielową Muminków. W zimie zamieszkiwała ją Too Tiki - znała ona twarde prawa rządzące tą porą roku, no i niewidzialne myszy. Ogólnie rzecz biorąc to nawet  lubię zimę, zwłaszcza śnieżną, a ostatnio służą mi spacery z kijkami i nie straszny mróz, ale dzisiaj jakoś wyjątkowo mi zimno, zupełnie jakby Buka kręciła się pod oknami...
W takie wieczory to tylko lampa, kocyk i ciepła herbata...

9 komentarzy:

latarnia pisze...

Normalnie Cię kocham za to :)
Magicznie połączyłaś dwa światy, które ubóstwiam!
Do mnie przyszedł Wielki Mróz, za wiewiórkę robi bezdomny kot Ptyś, którego przechowuję na sieni, bo Zimie go nie oddam ;-)

Sagitta pisze...

Piękny, piękny !!!! Podziwam Twój talent !!

aagaa pisze...

Ależ cudo!!!!

kasiorkaa pisze...

Przepięknie namalowane! Tak realistycznie! Twoje obrazy są bardzo magiczne!!

Emilia pisze...

Uwielbiam Muminki, to chyba moja ulubiona książka!Te baśniowe obrazy, które tworzysz dokładnie tak mi się kojarzą. Trochę samotne, ale zawsze mają w sobie jakieś tajemnicze ciepło. A kabina kąpielowa... zawsze chciałam popatrzeć od środka na czerwone i zielone szybki, które miała w oknach:)

Makówka- Agnieszka Sieńkowska pisze...

Och, Marysiu! Jaki cudowny jest ten obraz! Zimny i surowy, a jednocześnie ciepły... I te muminkowe skojarzenia jakże trafne:)
Pozdrawiam ciepło!

Jolanna pisze...

Jakie one cudowne wszystkie !!!
Kocham Muminki - i kocham Twoje laterenki - magiczny świat.
Buziaki

Imbryk pisze...

Podziwiam i zazdroszczę! ;)

Szymon Kuś pisze...

Ta latarnia jest przecudowna i faktycznie kojarzy się z kabiną kąpielową Muminków (które zresztą uwielbiam)!

Pozdrawiam, Szymon! :)