27 lutego 2010

Ptasie inspiracje

Ptaki są jednym z najciekawszych tematów i najmilszych motywów dekoracyjnych.
Motywów mocno eksploatowanych - ale z drugiej strony, jest tyle gatunków i tyle możliwości, że trudno się znudzić. Mam trochę ptasich przedmiotów w domu, przy czym z pewnych powodów są to kury i koguty zwłaszcza.
Obraz z kazimierskimi kogutami pokazywałam kiedyś na starym blogu.

Koguci kwadratowy talerz z Londynu, prezent od Julii
Kura skarbonka na ślubne grosiki to węgierskie rękodzieło, prezent od Asi i Dominika. Na zdjęcie załapał się następny cepeliowski bieżniczek.
O proszę, tu dowód.
Ten delikatny gołąbek to dzieło Joli i prezent od niej.
A tu też różne gatunki ptaków, i piękne narysowane inne zwierzaki, które podarowała mi Ala :)
A to co będzie? Ciąg dalszy nastąpi...

24 lutego 2010

Wiankowe inspiracje

Po tym, jak Kasiorka przedstawiła na HoA przepis na tkaninowy wianek, ogarnęło mnie szaleństwo. Prawdziwe zbawienie, w czasie, kiedy przyroda nie ma za wiele do zaoferowania nałogowemu zbieraczowi chaszczy, którym jestem! I nie jest to pierwszy genialny w swej prostocie, a przy tym pełen wdzięku projekt Kasi.
Mój pierwszy wianek - w stylu country - dżinsiak:

W wianek można też wkomponować pisanki:
Można nadać wiankowi kształt serducha. Ozdobiłam je truskawkami, których pomysł podpatrzyłam z kolei kiedyś u Chabrówki. Na komodzie leży bieżnik - moje niedawne cepeliowskie znalezisko. Mam sentyment do takiej "ludowizny". Maszyna od wujka, zegar od cioci (chciała go wyrzucić!)

Z inspiracji wiankiem Kasiorkowym oraz metodą wałeczkową z ceramiki powstała jeszcze misa (z dwumetrowego węża) np. na pisanki lub czekoladowe jajka.

Na koniec dwa wianki w połączeniu z ptasimi budkami z lidla (po 4 zł), które dobre 3 lata czekały na pomalowanie.

19 lutego 2010

Księżyc w misce

Myślę, że skoro już oddana na konkurs, to przyszedł czas pokazać moją tegoroczną książkę artystyczną. Podobnie jak poprzednim razem inspiracją był wyśpiewany wiersz. Tak naprawdę zrealizowałam tylko połowę pomysłu. Może w przyszłym roku...

8 lutego 2010

Wyróżnienie


Dziękuję Jolu za wyróżnienie - tym razem przesyłam je dalej inspirującym kobietom, których blogi niedawno umieściłam w swojej liście ulubionych - zajrzyjcie koniecznie na Z potrzeby wnętrza oraz Miscellaneous of Migoshia!

5 lutego 2010

Po wernisażu

Mimo pewnych zawirowań w końcu odbyło się otwarcie mojej pierwszej od 7 lat indywidualnej wystawy. Dziękuję wszystkim, którzy mi w tym dopomogli, i oczywiście wszystkim miłym gościom za obecność i ciepłą atmosferę, czułam się jakby to były moje urodziny!




21 stycznia 2010

Fotel Henriego Matisse'a

Choć nie uważam, że malarstwo ma służyć tylko zmysłowej przyjemności, to jest mi bliska ta wypowiedź Matisse’a. Wszystkie właściwie awangardy XX wieku, jak też artyści ponowocześni polemizują z traktowaniem sztuki jako czegoś odświętnego, czegoś, co się niespiesznie smakuje i co służy odprężeniu. I tak „fotel” Matisse’a staje się synonimem zachowawczości, myślowego wygodnictwa, a nawet materialistycznego podejścia do sztuki jako przedmiotu spekulacji finansowych.
A przecież Matisse wywodził się z fowistów, których krytyk Louis Vauxcelles nazwał „dzikimi bestiami”! Malarstwo Matisse’a jest piękne, ale nie łatwą ładnością. Jest proste i wyrafinowane jednocześnie.
Zatem obraz, który ma być wytchnieniem, pochwałą małych radości, takich jak kubek grzanego wina po powrocie z mroźnego spaceru, jazda z górki na rowerze albo oglądanie albumu w wygodnym fotelu, może być wyrazem protestu i niezgody na świat, w którym „dobre wiadomości to złe wiadomości”.
A więc rozsiądźcie się!
Serdecznie zapraszam na moją wystawę w T.G.

14 stycznia 2010

Wieczór Trzech Króli

Stodoła w Zbrosławicach, 06.01.2010.





24 grudnia 2009

It's the most wonderful time of the year...

Przyjmijcie najserdeczniejsze życzenia cudnych świąt, samych smakołyków i wymarzonych prezentów oraz bliskości ludzi i Boga, dla którego nie ma nic niemożliwego!
Po więcej zdjęć stajenki, przy której i w tym roku pracowałam, odsyłam Was na House of Art :)

16 grudnia 2009

Have yourself a merry little Christmas...

Dzięki serdeczne Jolu za wyróżnienie :* Tym razem przekazuję je Makówce, która robi m.in. piękne kolaże ze zdjęć!
Tegoroczne kartki powstawały już w październiku, żeby nadążyć. To kilka z nich.



W świątecznym nastroju