Pokazuję, jak zapowiadałam, ciąg dalszy ptasich inspiracji.
Zawsze lubiłam te drewniane lub ceramiczne ptaki na jednej nóżce, które przeważnie widuje się u kogoś na parapecie, ale nigdy w sklepie, a już zwłaszcza nie nad morzem. Inna rzecz, że pewnie bym sobie takiego nie kupiła, bo zawsze jest coś pilniejszego do kupienia.
I tak przyszło mi do głowy zrobić sobie kilka ptasiurów z masy papierowej, a przy okazji wykorzystać jako podstawki plony plażowego zbieractwa.

W tle latarnia, zaczęta kilka lat temu, a teraz dokończona z powodu ptaków.
Chyba im przy niej dobrze, bo któryś zniósł jajo (z marmuru).
Jest i bocian w krawacie. A skoro zniosły jajo, to może bociek przyniesie jeszcze więcej ptaszków?